|
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Koniec
Nie płacz kiedy odjadę Koniec pisania tego bloga. Wkurza mnie, jest do niczego, ciągle błędy bo się serwer przeciążył. Nie mam ochoty na jego kontynuowanie. To ewidentny koniec. Chyba za stary jestem na wypisywanie mongolskich teorii tylko po to, by inni też mogli je widzieć. Bądźcie zdrowi i trzymajcie się! No dobra, to był fejk. Ja i nicniepisanie? Pff, dobre. Dla prowadzenia bloga nie ma alternatywy, bloga trzeba mieć i tyle. Uzależniłem się, to prawda. Na podejrzanym wypisuję o ludziach, którzy wpadli w sidła internetu i pisania blogów, a sam nie lepszy jestem. Dobra, przejdźmy do konkretów. Od dziś piszę pod nowym adresem: http://podejrzanacudmalina.blogspot.com/
niedziela, 10 stycznia 2010
"Abym zawsze kochał to co piękne"
Szczęśliwie z powrotem w domu. Głowa mnie boli od wpatrywania się w drogę. Nieprzyjemnie jedzie się we mgle. Auta z naprzeciwka oślepiają potrójnie, ich rozproszone światła jeszcze bardziej ograniczają widoczność. Stary przebój, podoba się nielicznym. A mi baaardzo. Kolejna notka pojawi się pewnie w lutym. Olałem całkowicie cel, który od czerwca realizowałem pobieżnie. Pora wziąć się do pracy. Bozia pomoże.
środa, 06 stycznia 2010
Muzyczny top 5 roku 2009
Wyłoniłem 5 piosenek, które odtwarzałem najczęściej w minionym roku. Numer 5. Numer 4. Numer 3. Numer 2. Numer 1.
niedziela, 03 stycznia 2010
An angel
Nic tu nie widać
tylko pola i chmury
Rzadko zimny wiatr kołysze kukurydzę...
Ale nie zwracam na nie uwagi
Jadę dalej, bo przecież tu nie można się nawet
zgubić
Eksperyment na mej cierpliwości
Ciągle nic nie widać, tylko pustka i przestrzeń
Gdzieś znowu coś na drodze
Trochę mnie to irytuje
Idealna nadwrażliwość
Każdy śmiertelnik by się schował
W pola i kukurydzę...
Nic tu nie widać eksperyment na mej cierpliwości idealna nadwrażliwość każdy śmiertelnik by się schował (z pobytu w Rumunii)
Nasypało mi tyle śniegu, że ho ho. Chmury śniegowe w perfidny sposób zemściły się wokół mojego domu, przez co miałem mnóstwo odśnieżania. Nie potrzebuje ktoś z Was tira białego puchu? Ciągle sypie i przestać nie zamierza. Moja waga chyba się popsuła. Przed świętami ważyłem X1, a teraz ważę X9. Wychodzi na to, że w ciągu dni wielkiego obżarstwa straciłem 2 kg. Ale w takim wypadku nie wiem, czym żyłem przez ten czas, skoro bilans wyszedł na minus. Ciekawa sprawa, wymagająca zbadania. A nóż widelec dostanę Nobla za swoją mongolską teorię "jedz więcej, żeby schudnąć". Piosenka z mojego dzieciństwa. Panowało wtedy przekonanie, że jest do niczego, jak i cały zespół. Więc ja też byłem anty. Pamiętam tylko jak moja starsza siostra ciągle tego słuchała.
Pierwsza zmarszczka u Roberta
Skończyłem dziś oficjalnie stronę. Chyba zyskuje na popularności, bo turyści, których spotkałem po południu wspominali o niej. Cieszy mnie to bardzo, szczególnie, że robiłem ją dla siebie chcąc udowodnić, że będzie skończona. Dziś również miałem niecodzienną dla mnie sytuację, z której w tym momencie pozostała wyłącznie refleksja - do czego jest w stanie dopuścić się dziewczyna, której zależy wyłącznie na tym, by zostać zaliczoną? Życie... Piosenka z cyklu rozmów nocnych. Cud malina. Ostatnio się zastanawiałem, czy mi się kiedyś wyczerpią te piosenki, które dorzucam do niemalże każdej notki. Ale jak spojrzałem w swój wyprany muzyką umysł... |
Zakładki:
Powiązano słowem...
Tu mnie widzieli
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||